Aktualności

20

sierpień

2016

Relacja z Biegu po szpik

Relacja z Biegu po szpik

Szanowni Państwo
 
Przesyłam relację z "Biegu po szpik" opisaną w formie wiersza przez jednego z uczestników biegu, który odbył się na trasie Międzyrzecz-Szczecinek w dn. 23-24 czerwiec 2016r. Idea tego biegu to promowanie dawstwa szpiku jako najbardziej skutecznego sposobu walki z chorobą, która dotyka ludzi w różnym wieku. Tą chorobą jest tzw. szpiczak czyli białaczka krwi. Krew u chorego w wyniku rozwoju choroby zamienia się w wodę. Przeszczep szpiku kostnego to w wielu wypadkach jedyna metoda uratowania drugiemu człowiekowi życia. Do tego by uratować drugiej osobie życie nie trzeba wiele - wystarczy zarejestrować się, wyrazić zgodę i oddać parę mililitrów krwi. Statystyki potwierdzają, że co 25 000 osób zarejestrowanych jako dawca ma możliwość znaleźć swojego biorcę.
 
To większe prawdopodobieństwo znalezienia "brata-Bliźniaka" niż trafienie szóstki w Dużym Lotku. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że może stać się aniołem stróżem dla drugiej osoby i uratować komuś życie.
Możliwość oddania szpiku to w wielu wypadkach skutkuje w przenośni powiększeniem rodziny - ma się swojego brata-bliźniaka. Osoby, którym dano szansę na drugie życie, nigdy tego Wam nie zapomną.
Jeśli mogą państwo umieścić na swoich stronach ten krótki wiersz propagujący idee dawstwa szpiku kostnego dziękuję z góry za obecnych i przyszłych dawców i biorców szpiku kostnego.
Jeden z klasyków powiedział kiedyś:

"Uratować komuś życie, to jak zbawić cały świat"

 Tej mądrości życiowej i szacunku dla drugiego człowieka potrzeba nam wszystkim. 

Uczestnik sztafety "Bieg po szpik"

Zbigniew  Kolis - Prezes KB "Piast" Międzyrzecz

 

                     SZTAFETA ŻYCIA

W tym roku X Spotkanie Dawców Szpiku obchody rozpoczynało
jeszcze dzień wcześniej… i się w Międzyrzeczu inaugurowało,
bo tam ludzie z wielką pasją i dla szczytnej idei solidarnie zebrani,
uczynili rzecz niezwykłą… poniżej szczegółowo są oni opisani.
 
Właściwie dwa wydarzenia minioną noc całkowicie zdominowały –
wyjście Wielkiej Brytanii z Unii oraz nasz bieg wspaniały,
oba ważne, oba historyczne, oba rzeczywistość zmieniające,
jednak nasze biegi ważniejsze, bo z miłości do ludzi płynące.
 
Bieg po szpik – ta wspaniała dla życia sztafeta,
wyzwanie dla wyczynowca i dla sportowca podnieta,
trzy województwa, siedem powiatów, a gmin aż osiemnaście,
taki dystans, prawie całą dobę, przebiegliśmy kilometrów 215-ście.
 
A biegli: profesor Mirosław, Piotr, Roman, Maciej,
potem Rafał, Jacek, Dariusz, oraz także Swen,
Tomasz, Michał, Bronek, no i wreszcie Przemysław,
Edwin, Arkadiusz i oczywiście, wiadomo Tobiasz,
i na dodatek były w naszym biegu dwa super Zbyszki,
a za nimi jeszcze biegły najwspanialsze trzy Krzyśki.
 
Lekarze, dawcy z biorcami, a także wolontariusze,
w tej sztafecie, obok siebie, w biegu pełnym wzruszeń,
w lesie, w nocy, w skwar upalny – ta dola człowiecza,
my biegliśmy nieustannie do Szczecinka z Międzyrzecza.
 
Najpierw wszyscy razem, nawet burmistrz z nami biegł,
przy rogatkach Międzyrzecza – skończył i… powodzenia! Nam rzekł.
A my kolejno ruszyliśmy, każdy dystans swój wycinał,
od moich 5 km w sztafecie, do dwa razy po 15 km Edwina.
 
A na starcie nam wystrzelił Leszek Ćmikiewicz z „Orłów Górskiego”,
no i wspomniał o dawnym meczu, ze Szwajcarią… wygranego,
przed sobotą futbolową lubimy słuchać o takich kawałkach,
bo w linii pomocy wtedy zagrali – właśnie Ćmikiewicz, Boniek i Nawałka.
 
Więc na sobotę dobry prognostyk, a my po naszym biegu dziękujemy,
Jackowi Baczyńskiemu i Zbyszkowi Kazaneckiemu, bo dobrze wiemy,
że na biegaczach z Międzyrzecza nasz bieg mocno się opierał,
i też na sprawnej pracy Policji – wdzięczność nasza szczera.
Wspomnę też, że było z policjantką Kasią z Drawska spotkanie,
i naszych biegnących chłopców, przy radiowozie – tokowanie,
oraz wspaniała atmosfera w grupie i nieustanne żartowanie,
kibicowanie Owenowi – czyli schnell, schnell! – do niego wołanie.
 
My biegacze też najserdeczniejsze podziękowania ślemy,
tym, co w autach towarzyszących nas dopingowali – wiemy,
młody doktor i kierowcy, którzy się z nami dobę męczyli,
my niby szybko biegliśmy, a oni wolniutko w autach, masę paliwa spalili.
 
Lecz najważniejsze, że swą role spełnił ten wspólny „Bieg po szpik”,
bo o naszej idei się dowiedzieli wszyscy goście, w tym roku w liczbie 333.
a w kraju pewnie, o tej sztafecie, już układają ludowe pieśni,
bośmy przez 1/6 Polski biegiem ideę dawstwa szpiku ponieśli!.
 
A ja jestem dumny, że tam właśnie z Wami byłem,
i razem ze wszystkimi swe koszulki przepociłem,
a to, co tam ujrzałem, doznałem i wybiegałem,
dokładnie i prawdziwie dzisiaj Wam tu opisałem.
 
Arek Brzęczek
 
Międzyrzecz – Szczecinek 23-24 czerwiec 2016r.



« wstecz
Copyright 2016 - 2022 KB Piast Międzyrzecz | Realizacja: Tomasz Kazimierczak | Wszystkie prawa zastrzeżone | Unikalnych wizyt 224006